Biuro Parafialne

Czynne w godzinach:

 

Wtorki 11.00-12.30
Czwartki 17.30-18.30
Soboty 16.00-17.30

 

tel. 024 7622 2455

Aktualnie gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 104 gości 
Początki życia polskiej emigracji w Coventry

II wojna światowa podzieliła świat na strefy wpływów politycznych, których konsekwencje odczuwane były przez dziesiątki lat, aż po dzień dzisiejszy. Historycy różnią się w ocenie znaczenia daty zakończenia wojny 8 maja 1945 roku dla Europy i naszego kraju. Według jednych badaczy koniec wojny w Europie oznaczał zwycięstwo nad nazizmem i ocalenie narodu polskiego przed biologiczną zagładą. Dla innych historyków był dniem klęski narodów wschodniej Europy, oddanych przez zachodnich aliantów pod sowieckie panowanie. Ten drugi pogląd jakże mocno wpisał się w historię niejednej rodziny polskiej, zmuszonej do szukania nowej ojczyzny, jak chociażby w Wielkiej Brytanii1. Od momentu zakończenia wojny największym skupiskiem polskim był Londyn. W okresie powojennym, w związku z rosnącym zatrudnieniem, widoczne były przesunięcia do większych ośrodków miejskich. Polskie Siły Zbrojne uczestniczyły w większości kampanii wojennych i bitew II wojny światowej: w zachodniej i południowej Europie, w Afryce Północnej, a od końca 1943 roku również na froncie wschodnim. Tuż przed zakończeniem wojny, w maju 1945 roku, Polskie Siły Zbrojne na zachodzie liczyły ok. 194,5 tys. żołnierzy2. 5 lipca 1945 roku zachodnie mocarstwa uznały Rząd Tymczasowy, który powstał w Polsce. Postawiło to Polskie Siły Zbrojne w zupełnie nowej sytuacji zarówno politycznej jak i prawnej. Kierownictwo PSZ zostało oficjalnie poinformowane, że Warszawa domaga się cofnięcia uznania rządu emigracyjnego. Tymczasowo uznano, że PSZ zostaną pod dowództwem brytyjskim i zachowają swój dotychczasowy status. Zadaniem władz brytyjskich nadal miało być utrzymywanie PSZ, zapewnienie im zakwaterowania, obsługi medycznej oraz niezbędnych środków do życia3.

Tymczasem, Brytyjczycy jednostronnie postanowili rozwiązać problem PSZ w ciągu najbliższego roku. Za najważniejszą sprawę uznano powrót żołnierzy do Ojczyzny. Rząd Tymczasowy chciał, aby tę akcję przeprowadzono szybko, oraz by zapewniło to powrót jak największej liczby żołnierzy, a przede wszystkim kadry oficerskiej. Brytyjczycy przeprowadzili w polskich jednostkach wojskowych plebiscyt, zgodnie z którym żołnierze, wyrażający chęć powrotu do kraju zostali umieszczeni w tzw. obozach przejściowych. Do Niemiec oraz Francji i Wielkiej Brytanii zostały wysłane polskie misje wojskowe, których zadaniem było przekonywanie do powrotu jak największej liczby żołnierzy polskich. W związku z nikłymi wynikami repatriacji w lutym 1946 roku, rząd PRL przekazał Wielkiej Brytanii oświadczenie, na mocy którego jednostki polskie na Zachodzie przestają być uznawane za Wojsko Polskie. Zażądano również natychmiastowego ich rozwiązania. Do żołnierzy z kolei, zwrócono się z prośbą o indywidualne zgłaszanie się do polskich konsulatów4.

Polskie władze na emigracji chciały jednak jak najdłużej walczyć o utrzymanie PSZ. Wystosowano memorandum do władz brytyjskich, w którym zaznaczono, że PSZ działały na brytyjskim terytorium operacyjnym na mocy umów polskich władz państwowych, zawartych z władzami brytyjskimi. Wskazywano również, że obecne władze państwowe w Polsce mają charakter tymczasowy i w tej sytuacji PSZ nie mogą im się podporządkować, na tej podstawie nie można przeprowadzić demobilizacji. Rząd brytyjski w marcu 1946 roku powołał Komitet do spraw Polskich Sił Zbrojnych. Postanowiono również przenieść wszystkie jednostki polskie na Wyspy Brytyjskie, natychmiast rozwiązać całość PSZ oraz zakończyć wszelkie przygotowania do masowej repatriacji żołnierzy do Polski. Tych żołnierzy, którzy nie będą wyrażali chęci powrotu, postanowiono osiedlić i umożliwić im podjęcie pracy zawodowej. Odezwa brytyjska potwierdziła oficjalne stanowisko władz. Podkreślono, że do kraju powinno wrócić jak najwięcej żołnierzy, a tych którzy pozostaną, rząd postara się otoczyć opieką. W związku z tym, na wyjazd zdecydowało się około 68 tys. żołnierzy. W tej sytuacji, w sierpniu 1946 roku, w rządzie Wielkiej Brytanii, powstał pomysł utworzenia specjalnej organizacji pod nazwą Polski Korpus Przysposobienia i Rozmieszczenia (PolishResettlementCorps). Miał on otoczyć opieką wszystkich żołnierzy PSZ, przeprowadzić demobilizację i przygotować ich do podjęcia pracy zawodowej. Korpus, który był organizacją jedynie tymczasową, miał za zadanie pomóc żołnierzom w przejściu do życia cywilnego na terenie Zjednoczonego Królestwa i w innych państwach. Decyzja o jego likwidacji miała zapaść w chwili rozpoczęcia normalnej egzystencji i pracy zawodowej przez żołnierzy. Przyjmowano do niego te osoby, które służyły w PSZ przed 1 czerwca 1945 roku5.

Całością koordynował dowódca brytyjski gen. G. J. Thomson, a ze strony polskiej, inspektor generalny gen. Stanisław Kopański. Każdy żołnierz otrzymał ulotkę, podpisaną przez Ministra Spraw Zagranicznych rządu brytyjskiego, Ernesta Bevina, nawołującą do powrotu do Polski oraz zapewniającą, że jest to bezpieczne. Około 10 tys. żołnierzy wróciło wówczas do Polski, gdzie komunistyczny rząd PRL we wrześniu 1946 roku uznał przynależność do Korpusu za służbę w obcej armii, co posłużyło jako pretekst do pozbawienia obywatelstwa, m.in. pięciu generałów (Władysław Anders, Antoni Chruściel, Stanisław Maczek, Stanisław Kopański, Tadeusz Malinowski) i 71 wyższych oficerów. Nikt nie widział już żadnych szans powrotu do kraju. Jedyną szansą stało się dostosowanie do życia na Wyspach Brytyjskich. Ojczyzna, za którą tęsknili, stała się niedostępną przystanią6.

Papież Jan Paweł II, prawie 40 lat później, trafnie opisał sytuację tysięcy Polaków, którzy zostali zmuszeni pozostać poza granicami swej ojczyzny. „To prawda, że przed drugą wojną światową była w Anglii pewna liczba Polaków – emigrantów. Jednakże ci, którzy znaleźli się w ramach wydarzeń wojennych, nie byli emigrantami. Byli Polską wyrwaną z własnych granic, z własnych pobojowisk – Polską przed niespełna dwudziestu laty zbudzoną do niepodległego bytu, Polską, która w szybkim tempie odbudowywała się z wiekowych zniszczeń i upośledzeń – Polską wreszcie, którą usiłowano raz jeszcze podzielić jak w XVIII wieku, narzucając jej straszliwą, morderczą wojnę z przeważającymi siłami najeźdźców”7.

Wstępowanie do Korpusu nie było przymusowe i obowiązkowe. Obowiązywały w nim jednak określone reguły i dyscyplina. Jako miejsce zakwaterowania żołnierzy wskazano, w większości przypadków, dawne obozy wojskowe. Zdecydowano także, że członkowie Korpusu nadal będą otrzymywać żołd. Można uznać, że zostały stworzone doskonałe warunki zarówno do zdobycia zawodu, jak i stabilizacji życiowej. Główny problem w działalności Korpusu stanowili starsi oficerowie, którzy nie byli już w stanie podjąć pracy fizycznej i nie posiadali żadnego przygotowania zawodowego. Ta sytuacja sprzyjała powstawaniu uzasadnionych nastrojów przygnębienia i apatii. Ich losy potoczyły się bardzo różnie, w większości jednak były one bardzo ciężkie.

Po pobycie w Korpusie byli żołnierze znaleźli się w cywilu. Zaczęto proponować im pracę, ale głównie tam, gdzie nie chcieli pracować Anglicy, zwłaszcza na budowie, w górnictwie, cegielniach, hutnictwie lub na roli. Według danych brytyjskich, w końcu lat czterdziestych liczba robotników polskich wynosiła 80 tysięcy, według danych polskich – 90 tysięcy. Większość Polaków zamieszkałych na wyspach po wojnie zarabiała na życie pracą fizyczną8. Coventry, zbombardowane w czasie wojny, było jednym z takich miejsc, gdzie potrzebowano rąk do pracy. 2 stycznia 1947 roku przysłano tam około 200 żołnierzy z obozu Kington w Herefordshire i umieszczono ich w Wyken Croft Camp, przeznaczając ich do pomocy w odbudowie miasta. Pod koniec lat czterdziestych w Coventry zamieszkiwało około 800-1000 Polaków, w tym 200 kobiet. Dominowali mężczyźni w wieku około 30 lat. Bardzo znikoma była ilość dzieci. W 1949 roku zanotowano około 20 polskich ślubów9. Grupa ta stała się zalążkiem polskiej wspólnoty w Coventry. Oficerem łącznikowym pomiędzy Polakami rozrzuconymi po rozmaitych obozach, był Antoni Hardy. Działalność jego obejmowała takie dziedziny jak kontakt z władzami miejskimi, policją, pośrednictwem pracy, kuratorium szkolnym10.

W tym miejscu wydaje się nieodzownym krótko przytoczyć historię miasta, które stało się przystanią dla wielu Polaków. Tradycja podaje, że Coventry datuje się od roku 1043, w którym to powstało benedyktyńskie opactwo, a fundatorem był lord Leofric, książę Mercji oraz jego żona – Godiva11. Prawa miejskie Coventry uzyskało w roku 115312. W czasach średniowiecznych Coventry było znane jako bardzo ważny ośrodek tkactwa. Tkaniny, szczególnie wełniane, były wielce zabieganym towarem w całej Europie. W XIV wieku Coventry przeżywało istny rozkwit i stało się przez to czwartym co do wielkości miastem Anglii. Zostało otoczone murami miejskimi w drugiej połowie XIV wieku. XVI wiek to ciężkie czasy dla tkactwa i z tego powodu miasto podupadło. W czasie wojny domowej Coventry wsparło siły Parlamentu, z tego powodu król Karol II rozkazał zniszczyć miejskie mury. W XVIII i XIX wieku wraz z nastaniem prosperity dla włókiennictwa oraz rewolucji przemysłowej miasto zaczęło się dynamicznie rozwijać. W XX wieku Coventry stało się głównym ośrodkiem angielskiego przemysłu maszynowego i motoryzacyjnego. W czasie II Wojny Światowej miasto zostało bardzo poważnie zniszczone przez naloty niemieckiego lotnictwa. Główne bombardowania miały miejsce 14 listopada 1940 roku. Zburzono wtedy katedrę z XIV wieku, której ruiny postanowiono zostawić, jako upamiętnienie ciężkich bombardowań. Obok nich została wzniesiona nowa katedra. Powojenne losy Coventry były bardzo różne. Na początku podniosło się z ruin i rozwinęło, jednak w czasie recesji popadło w kłopoty. Natomiast, pod koniec XX wieku została rozpoczęta stopniowa odbudowa potencjału gospodarczego miasta. Dzisiaj Coventry liczy około 305 tys. mieszkańców, a wśród nich niemała grupa to Polacy13.

Społeczeństwo polskie napłynęło do Coventry wieloma drogami. „Są wśród nas żołnierze i kobiety-żołnierze, przedstawiciele wszystkich broni.Są ci, których droga prowadziła przez łagry sowieckie i przez niemieckie obozy zagłady. Są ci, których niemiecka machina wciągnęła w pracę niewolniczą. Są ci, którzy tobrucką drogą dotarli do trudu dalszej walki o wolność i ci, z ostatnich lat, włącznie z «Solidarnością», którzy po zawiedzionych nadziejach dołączyli do nas” – tak określił rodowód Polaków z Coventry prezes parafii, inż. Zbigniew Bryniarski na srebrnym jubileuszu poświęcenia kościoła w Coventry14.

W Coventry w 1947 roku zaczęto tworzyć struktury życia społecznego Polaków od podstaw. Najpierw starano się „założyć organizację byłych żołnierzy, ale z tego powodu, że wielu ludzi przechodziło przez obóz, ale bardzo krótko w nim mieszkało (po znalezieniu pracy zmieniało adres). Trzeba było dużo dobrej woli i dużego zaparcia społecznego, by w tych warunkach założyć jakąkolwiek organizację. Dnia 3 maja 1948 roku w Wyken Croft Camp, staraniem panów: A. Burzyńskiego, A. Hardego, J. Królikowskiego i J. Stanisławskiego zostało powołane do życia Stowarzyszenie Polskich Kombatantów – Koło nr 39915.

Zaistnienie pierwszej zorganizowanej grupy w Coventry zmobilizowało wspólnotę do tworzenia dalszych polskich struktur, chociaż warunki życia wciąż były bardzo skromne. „Po likwidacji obozu, Polacy zamieszkali w hotelach robotniczych. Tylko nielicznym udało się znaleźć prywatne kwatery. O znalezieniu mieszkania dla całej rodziny nie było mowy. Problem ten ujawnił się w całej swej ostrości, gdy przybyły transporty rodzin z Indii, a później z Afryki. Życie Polaków rozpoczęło się od tej chwili właściwie od nowa”16. Był to również początek wspólnoty parafialnej w Coventry.

 

Przypisy:

1. J. Gula, The Roman Catholic Church…, dz. cyt., s. 137-152.
2. Tamże, s. 109-136.
3. K. Sword, N. Davies, J. Ciechanowski, The formation of the Polish Community in Great Britain 1939-1950, London 1989, s.213-458.
4. J. Gula, The Roman Catholic Church…, dz. cyt., s. 137-152.
5. T. Kondracki, Historia Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii, Londyn 1996, s. 9-10.
6. Tamże, s. 10.
7. Jan Paweł II, Przemówienie podczas spotkania z Polonią brytyjską na stadionie CrystalPalace w Londynie 30 V 1982, [w:] A. Polkowski (red.), Jan Paweł II w Wielkiej Brytanii i Argentynie, Warszawa 1989, s. 109.
8. F. Zweig, Robotnik polski w Anglii, „Kultura”, nr 3/1954, s. 21-30.
9. T. Kondracki, Historia Stowarzyszenia…, dz. cyt., s. 313.
10.H. Cerowski, Polacy w Coventry, [w:] PMKCov-40lat, s. 10.
11.D. McGrory, A History of Coventry, Bodmin 2003, s. 15-19.
12.Zawiłą historię nadania Coventry praw miejskich pięknie opisuje David McGrory w rozdziale pierwszym Beginnings swojej książki A History of Coventry. Zob. A. McGrory, A History…, dz. cyt., s. 1-37.
13.Coventry – some history…,: www.historiccoventry.co.uk/history/history.php.
14.Cyt. za. Ks. kardynał Gulbinowicz po raz drugi w Coventry, DzP z 5 XII 1986, s. 5.
15.A. Olinkiewicz, Koło SPK w Coventry, [w:] PMKCov-40lat, s. 36.
16.S. Niezgorska, Na rozdrożu, [w:] PMKCov-50lat, s. 7-8.


B. Nowak, Dzieje polskiej Parafii pw. św. Stanisława Kostki w Coventry i Rugby 1949-2009, Poznań 2011, s. 16-20.

 

Privacy Notice

for the Local Polish Catholic Mission in Coventry

[the church of St. Stanislaus Kostka]
part of the Polish Catholic Mission in England and Wales
(click here to download)

 

 

Statystyka strony

Odsłon : 629373